2012/02/14

'O godzinie za pięć do dwunastej, właśnie w chwili kiedy Włóczykij pakował plecak przed podróżą, morze spało, a mały domek patrzył na nie smutnie swoimi ciemnymi oknami.
Nie wiedzieli, że w domku tym mieszka pewna Filifionka, która siedziała teraz, słuchając, jak tyka zegar i upływa czas. Raz po raz podchodziła do okna i wyglądała w jasną noc, które zdarzają się na północy, a wtedy na czubku chwaścika jej czapki dzwonił dzwoneczek. Na oku zwykle czuła się raźniej, kiedy dzwonek dzwonił, ale tego wieczoru dźwięk dzwonka wprawiał ją w jeszcze większy smutek. Wzdychała, chodziła tam i z powrotem, siadała i znów wstawała. Stół był nakryty - stały na nim talerze, dwa kieliszki i bukiet kwiatów podobnych do fal, a w piecyku schowane były naleśniki, zupełnie już czarne od czekania. Spojrzała na zegar, na walizkę przy drzwiach i na własne odbicie w lustrze - po czym z głową wtuloną w ramiona oparła się o stół i rozpłakała. Czapka zsunęła się jej na nos i dzwoneczek wydał smutne brzęknięcie,a łzy wolno zaczęły spływać do pustego talerza.'

{'Lato Muminków' / Tove Jansson}


'I sit at home
In our room
By our bed
Gazing at your pillow.'
Odebrać pranie.
Państwo Szwajcarzy.
Państwo Finlandczycy.
Państwo Norwegowie.

2012/02/09


Marzenia senne.
Serie obrazów, dźwięków, emocji, myśli i innych wrażeń zmysłowych pojawiające się podczas snu.
Od wczoraj jestem czyimś tworem fizjologicznym.
O treści 'cokolwiek aktywnej'.

2012/02/08

'W mojej opowieści morze przypominało ogromnego starca, trochę dobrotliwego, a trochę chytrego i gderliwego, z brodą Neptuna, z której ściekały krople wody. Nie wiedziałem, czemu nie potrafię wczuć się w niego jak należy. Przez cały dzień cierpliwie unosiłem się na wodzie. O piątej popołudniu dowiedziałem się, że ten, którego uważałem za starca - jest kobietą. Osobowością kobiety obleczoną w wodne ciało. To ogromny błękitny skorupiak, przez większość czasu uśpiony, gdyż nie potrafi sam zaspokoić swego ogromnego zapotrzebowania na energię, owinięty galaretowatą, płynną esencją jej nieskończonej duszy, tysiącami wydymających się halek, zielonych, niebieskich i białych sukien; z twarzą zwróconą ku słońcu, miękkie, ciekłe ciało porusza się bezwiednie, kurcząc się, marszcząc i pieniąc w surrealistycznych wizjach snów;'

{D.G. / 'Patrz pod: Miłość'}
'Opowiadałem Ci o Nim, ale także o sobie.
O mojej rodzinie, o tym co wyrządziła jej bestia.
Mówiłem o strachu.
O dziadku, którego nie umiem wskrzesić, choćby na papierze.
O tym, że nie zrozumiem swego życia,
póki nie poznam życia, którego nie przeżyłem TAM.'

{D.Grosman / 'Patrz pod: Miłość'}
{A. Gierymski / 'Żydówka z pomarańczami' 1881}
'Wkładają płaszcze i wychodzą, zamykając drzwi na dolny zamek. Momik trzyma dziadka za rękę i czuje jak ciepłe strumyki opowieści przepływają do jego dłoni, docierają aż do mózgu. Dziadek nie zauważa, że Momik czerpie z niego siłę. Chłopiec ściska dłoń dziadka coraz mocniej, aż w końcu dziadek wyrywa ją z krzykiem, z takim wzrokiem, jakby rozumiał.'
{Dawid Grosman / 'Patrz pod: Miłość'}

Wysłane. W siedmiu egzemplarzach.
Pranie i dranie.